biocentrum.edu.pl
biocentrum.edu.plarrow right†Marihuanaarrow right†Uprawa marihuany w Polsce: co grozi? Kary i prawo
Nataniel Grabowski

Nataniel Grabowski

|

25 października 2025

Uprawa marihuany w Polsce: co grozi? Kary i prawo

Uprawa marihuany w Polsce: co grozi? Kary i prawo

Spis treści

Uprawa marihuany w Polsce, mimo rosnącej debaty publicznej na temat jej legalizacji, pozostaje czynem surowo karanym przez prawo. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z realnego ryzyka i konsekwencji prawnych, jakie niesie za sobą nawet niewielka hodowla na własny użytek. Ten artykuł ma za zadanie kompleksowo wyjaśnić obowiązujące przepisy, przedstawić wymiar kar oraz omówić czynniki, które mogą wpłynąć na ostateczny wyrok, aby każdy mógł zrozumieć, co mu grozi.

Surowe kary za uprawę marihuany co grozi w Polsce i jak interpretowane jest prawo?

  • Uprawa konopi innych niż włókniste (marihuany) jest w Polsce przestępstwem, niezależnie od skali i celu, regulowanym przez Art. 63 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
  • Podstawowa kara za sam fakt uprawy to pozbawienie wolności do 3 lat, natomiast za uprawę mogącą dostarczyć "znaczną ilość" narkotyku grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
  • Pojęcie "znacznej ilości" nie jest precyzyjnie zdefiniowane w prawie, lecz interpretowane przez sądy i biegłych jako ilość pozwalająca na jednorazowe odurzenie kilkudziesięciu osób, przy czym kluczowy jest potencjał uprawy, a nie faktyczny plon.
  • Uprawa na własny użytek nie legalizuje czynu, ale może być traktowana jako okoliczność łagodząca przy wymiarze kary.
  • W sprawach o uprawę na małą skalę, przez osoby niekarane, możliwe jest warunkowe umorzenie postępowania karnego lub kara w zawieszeniu.
  • Proces hodowli może prowadzić do kumulacji zarzutów, np. za uprawę (Art. 63) i wytwarzanie (Art. 53) środków odurzających.

Zrozumienie podstaw prawnych: Art. 63 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii

W Polsce uprawa konopi innych niż włókniste, potocznie nazywanych marihuaną, jest bezwzględnie zabroniona i stanowi przestępstwo. Podstawą prawną regulującą tę kwestię jest Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Kluczowe dla zrozumienia konsekwencji są dwa przepisy: Art. 63 ust. 1, który mówi o karze pozbawienia wolności do 3 lat za sam fakt nielegalnej uprawy, oraz znacznie surowszy Art. 63 ust. 3, przewidujący karę od 6 miesięcy do 8 lat więzienia, jeśli uprawa mogła dostarczyć znacznej ilości ziela lub żywicy konopi. Jak widać, już na tym etapie prawo jasno rozróżnia progi odpowiedzialności, co ma ogromne znaczenie dla ostatecznego wymiaru kary.

Czy jeden krzak na parapecie to już przestępstwo? Definicja "uprawy" w świetle prawa

Odpowiadając jednoznacznie na pytanie: tak, nawet jeden krzak konopi innych niż włókniste na parapecie jest w świetle polskiego prawa przestępstwem. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii nie wprowadza rozróżnienia na skalę uprawy w kontekście samego czynu zabronionego. Niezależnie od tego, czy jest to jedna roślina, czy rozbudowana plantacja, sam fakt "uprawy" jest karalny. Oczywiście, skala uprawy ma kluczowe znaczenie dla wymiaru kary i kwalifikacji czynu, ale nie dla stwierdzenia, czy przestępstwo w ogóle miało miejsce.

Konopie włókniste vs konopie indyjskie różnice

Konopie włókniste a konopie indyjskie: kluczowa różnica, która decyduje o legalności

Kluczową kwestią, która decyduje o legalności uprawy konopi w Polsce, jest zawartość tetrahydrokannabinolu (THC). Legalne są wyłącznie konopie włókniste, których zawartość THC w kwiatostanach nie przekracza 0,3% w suchej masie. Konopie indyjskie, czyli marihuana, charakteryzują się znacznie wyższą zawartością THC i ich uprawa jest nielegalna. Rozróżnienie to jest fundamentalne i często stanowi przedmiot ekspertyz w sprawach karnych. W Polsce uprawa konopi jest legalna w bardzo ograniczonych scenariuszach:
  • Uprawa konopi włóknistych na cele przemysłowe, spożywcze lub energetyczne, po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń i wpisie do rejestru prowadzonego przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR).
  • Uprawa konopi innych niż włókniste do celów medycznych, ale wyłącznie przez instytuty badawcze, po uzyskaniu zezwolenia Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Pacjenci indywidualni nie mają prawa do uprawy marihuany medycznej na własne potrzeby.

Kary za hodowlę konopi: dwa progi odpowiedzialności

Jak już wspomniałem, prawo przewiduje dwa główne progi odpowiedzialności karnej za uprawę konopi innych niż włókniste. Zrozumienie ich jest kluczowe dla oceny potencjalnego ryzyka.

Scenariusz podstawowy: do 3 lat więzienia za sam fakt uprawy

Zgodnie z Art. 63 ust. 1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, kto wbrew przepisom ustawy uprawia mak, konopie lub krzew koki, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat. Ten przepis dotyczy każdego przypadku nielegalnej uprawy konopi innych niż włókniste, niezależnie od jej powierzchni czy liczby roślin. Jest to podstawowa kwalifikacja czynu. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli ktoś hoduje jedną roślinę na własny użytek, bez zamiaru handlu, teoretycznie grozi mu do trzech lat więzienia. Oczywiście, w takich sytuacjach sąd może zastosować łagodniejsze formy kary, o czym będę mówił później, ale sam fakt popełnienia przestępstwa jest bezsporny.

Scenariusz zaostrzony: od 6 miesięcy do 8 lat za uprawę o "znacznym potencjale"

Znacznie poważniejsze konsekwencje wiążą się z Art. 63 ust. 3 Ustawy, który stanowi, że jeżeli uprawa konopi "mogła dostarczyć znacznej ilości" ziela lub żywicy konopi, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Tutaj kluczowe jest pojęcie "znacznej ilości", które nie jest precyzyjnie zdefiniowane w ustawie, co często prowadzi do sporów interpretacyjnych. W tym scenariuszu, nawet jeśli faktyczny plon był niewielki, ale potencjał uprawy (np. duża liczba roślin, zaawansowany sprzęt) wskazywał na możliwość uzyskania znacznej ilości narkotyku, kara jest drastycznie wyższa. To właśnie ten przepis budzi największe obawy wśród osób, które rozważają hodowlę.

"Znaczna ilość": kluczowe pojęcie w sprawach o uprawę

Pojęcie "znacznej ilości" jest jednym z najbardziej problematycznych i jednocześnie kluczowych elementów w sprawach narkotykowych. To od jego interpretacji często zależy, czy sprawca zostanie skazany na kilka miesięcy, czy na wiele lat pozbawienia wolności.

Dlaczego prawo nie podaje konkretnej liczby gramów ani krzaków?

Polskie prawo celowo nie definiuje precyzyjnie pojęcia "znacznej ilości" poprzez podanie konkretnej liczby gramów czy krzaków. Wynika to z faktu, że dynamika rynku narkotykowego, siła działania substancji oraz metody produkcji i dystrybucji ciągle się zmieniają. Gdyby ustawa zawierała sztywne limity, szybko stałaby się nieaktualna lub łatwa do obejścia. Zamiast tego, ustawodawca pozostawił tę kwestię do interpretacji sądów, opierających się na opiniach biegłych i ugruntowanym orzecznictwie. Dzięki temu prawo może elastycznie reagować na zmieniające się realia, co z perspektywy oskarżonego może być zarówno zaletą, jak i wadą.

Jak sądy i biegli interpretują "znaczną ilość"? Ile to jest w praktyce?

W praktyce sądowej i orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowało się stanowisko, że "znaczna ilość" to taka, która mogłaby zaspokoić jednorazowo potrzeby kilkudziesięciu osób uzależnionych. Nie ma tu mowy o konkretnej wadze, ale o potencjale do odurzenia. W sprawach o uprawę kluczową rolę odgrywają biegli z zakresu chemii lub toksykologii. To oni, na podstawie liczby roślin, ich fazy wzrostu, stanu zdrowia, a także warunków, w jakich były hodowane, szacują potencjalny plon suszu, który można było z nich uzyskać. Następnie, bazując na średniej dawce psychoaktywnej, określają, ile osób mogłoby się odurzyć tą ilością. Z moich obserwacji wynika, że to właśnie opinia biegłego jest często decydująca dla kwalifikacji czynu.

Potencjał uprawy a realny zbiór: co ma większe znaczenie dla prokuratora?

W kontekście Art. 63 ust. 3, dla kwalifikacji czynu jako "mogącego dostarczyć znacznej ilości", kluczowy jest potencjał uprawy, a nie faktycznie uzyskany plon. Oznacza to, że nawet jeśli z jakiegoś powodu (np. choroba roślin, nieudana hodowla) rzeczywisty zbiór był niewielki lub żaden, ale warunki uprawy (np. duża liczba roślin, zaawansowany sprzęt, profesjonalne nawozy) wskazywały na zamiar uzyskania znacznej ilości narkotyku, prokurator i sąd mogą uznać, że czyn spełnia kryteria surowszego przepisu. Liczy się więc to, co mogło zostać uzyskane, a nie to, co faktycznie uzyskano.

Analiza prawdziwych wyroków: ile krzaków wystarczyło do surowszej kwalifikacji?

Z doświadczenia w sprawach narkotykowych wiem, że interpretacja "znacznej ilości" bywa bardzo restrykcyjna. W praktyce sądowej zdarzały się już wyroki, w których uprawa zaledwie kilku (np. 2, 3, a nawet 5) krzaków konopi była kwalifikowana jako mogąca dostarczyć "znaczną ilość". Jest to szczególnie prawdopodobne, gdy rośliny były w zaawansowanej fazie wzrostu, a warunki hodowli (np. specjalistyczne lampy, wentylacja, nawozy) wskazywały na profesjonalne podejście. Choć zdarzają się też odmienne interpretacje, gdzie dla podobnej liczby roślin kwalifikacja była łagodniejsza, to jednak ryzyko surowszego potraktowania jest realne i należy je brać pod uwagę.

Czy motywacja ma znaczenie? Hodowla na własny użytek

Często słyszę od klientów argument, że "hodowałem tylko dla siebie". Choć taka motywacja nie legalizuje czynu, to ma ona istotne znaczenie w procesie karnym.

"Hodowałem tylko dla siebie": czy to skuteczna linia obrony?

Uprawa marihuany na własny użytek, jak już wspomniałem, nie wyłącza odpowiedzialności karnej i nie legalizuje czynu. Jest to jednak bardzo istotna okoliczność łagodząca, którą sąd bierze pod uwagę przy wymiarze kary. Sąd z pewnością inaczej oceni osobę, która hodowała kilka roślin dla własnych potrzeb, być może w celu uniknięcia kontaktu z nielegalnym rynkiem, niż kogoś, kto prowadził plantację w celach zarobkowych. Moim zdaniem, przyznanie się do uprawy na własny użytek, poparte dowodami na brak zamiaru handlu, może znacząco wpłynąć na ostateczny wyrok, prowadząc do łagodniejszego wymiaru kary lub nawet warunkowego umorzenia postępowania.

Jak cel uprawy (osobisty, medyczny, handlowy) wpływa na ocenę szkodliwości społecznej czynu?

Cel uprawy ma bezpośredni wpływ na ocenę stopnia szkodliwości społecznej czynu, co jest jednym z kluczowych elementów branych pod uwagę przez sąd przy wymiarze kary.

  • Cel osobisty: Zazwyczaj jest traktowany jako okoliczność łagodząca. Sąd może uznać, że szkodliwość społeczna czynu jest niższa, jeśli sprawca nie miał zamiaru wprowadzenia narkotyku do obrotu.
  • Cel medyczny: Mimo że polskie prawo nie zezwala pacjentom na samodzielną uprawę marihuany medycznej, w niektórych przypadkach sąd może wziąć pod uwagę motywację zdrowotną jako okoliczność łagodzącą, zwłaszcza jeśli sprawca cierpi na poważne schorzenia. Nie jest to jednak gwarancja łagodniejszego wyroku, a jedynie potencjalna okoliczność.
  • Cel handlowy: Jest to najsurowiej karana motywacja. Uprawa z zamiarem sprzedaży lub dalszego rozprowadzania narkotyku jest traktowana jako czyn o bardzo wysokiej szkodliwości społecznej i prowadzi do najsurowszych wyroków, często z kwalifikacją z Art. 63 ust. 3.
Sąd zawsze analizuje całokształt okoliczności, aby ocenić rzeczywistą intencję sprawcy.

Niekaralność i sytuacja życiowa sprawcy jako okoliczności łagodzące

Poza celem uprawy, sąd bierze pod uwagę również inne okoliczności łagodzące, które mogą wpłynąć na ostateczny wymiar kary. Do najważniejszych należą niekaralność sprawcy osoby, które nie były wcześniej karane, mają znacznie większe szanse na łagodniejsze potraktowanie, w tym na warunkowe umorzenie postępowania lub karę w zawieszeniu. Istotna jest także sytuacja życiowa sprawcy, w tym jego stan zdrowia, sytuacja rodzinna, posiadanie stałej pracy czy opieka nad bliskimi. Wszystkie te czynniki mogą przekonać sąd do zastosowania łagodniejszego środka karnego.

Od uprawy do posiadania: ryzyko kumulacji zarzutów

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że proces hodowli marihuany to nie tylko "uprawa" w sensie prawnym. Poszczególne etapy mogą być kwalifikowane jako odrębne przestępstwa, co prowadzi do kumulacji zarzutów i znacznie surowszych konsekwencji.

Uprawa, zbiór, suszenie, porcjowanie: kiedy jeden czyn staje się kilkoma?

Cały proces od nasionka do gotowego produktu może być rozłożony na kilka odrębnych czynów zabronionych w świetle prawa karnego.

  • Uprawa: Samo dbanie o roślinę, od momentu jej wzrostu, jest kwalifikowane jako przestępstwo z Art. 63 Ustawy.
  • Zbiór plonów (ścinka): Zebranie gotowych kwiatostanów, w orzecznictwie, bywa traktowane jako odrębny czyn z Art. 63 ust. 2, który również jest zagrożony karą pozbawienia wolności do 3 lat.
  • Suszenie, rozdrabnianie i porcjowanie: Te etapy, mające na celu przygotowanie marihuany do użycia lub dystrybucji, są często kwalifikowane jako "wytwarzanie" środka odurzającego, co jest przestępstwem z Art. 53 Ustawy.
W ten sposób, z jednego procesu hodowli, mogą wyniknąć aż trzy odrębne zarzuty, co znacząco zwiększa ryzyko surowej kary.

Ryzyko kumulacji zarzutów: art. 63 (uprawa) i art. 53 (wytwarzanie)

Największe ryzyko kumulacji zarzutów wiąże się z połączeniem Art. 63 (uprawa) i Art. 53 (wytwarzanie). Zgodnie z Art. 53 ust. 1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, kto wbrew przepisom ustawy wytwarza, przetwarza albo przerabia środki odurzające lub substancje psychotropowe, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat. Jeśli jednak wytwarza znaczną ilość tych środków, kara wynosi nie krócej niż 3 lata pozbawienia wolności (Art. 53 ust. 2). Suszenie, rozdrabnianie i porcjowanie zebranego ziela konopi jest w orzecznictwie traktowane jako "wytwarzanie". Oznacza to, że osoba, która uprawiała marihuanę, a następnie ją zebrała i przygotowała do użycia, może być oskarżona zarówno o uprawę, jak i o wytwarzanie, co skutkuje znacznie wyższą łączną karą.

Co to jest "czyn ciągły" i jak wpływa na ostateczny wymiar kary?

W praktyce sądowej, działania związane z hodowlą i przetwarzaniem marihuany, takie jak uprawa, zbiór i suszenie, są często traktowane jako "czyn ciągły". Zgodnie z Kodeksem karnym, czyn ciągły ma miejsce, gdy sprawca, w krótkich odstępach czasu, z góry powziętym zamiarem, popełnia dwa lub więcej przestępstw, zanim zapadnie pierwszy wyrok skazujący. W takim przypadku, sąd orzeka jedną karę na podstawie przepisu przewidującego najsurowszą sankcję. Oznacza to, że choć formalnie popełniono kilka przestępstw, kara jest wymierzana za jeden, najpoważniejszy czyn. Może to być korzystne dla sprawcy, ponieważ unika on kumulacji kar za każdy z osobna zarzutów, co mogłoby prowadzić do bardzo wysokiej kary łącznej.

Szanse na łagodniejszy wyrok: czy można uniknąć więzienia?

Mimo surowości przepisów, istnieją okoliczności i instytucje prawne, które mogą pozwolić na uniknięcie bezwzględnego pozbawienia wolności. Ważne jest, aby znać swoje prawa i możliwości obrony.

Warunkowe umorzenie postępowania: czym jest i kiedy można na nie liczyć?

Warunkowe umorzenie postępowania karnego to jedna z najkorzystniejszych opcji dla oskarżonego. Polega na tym, że sąd uznaje winę sprawcy, ale odstępuje od wymierzenia kary, wyznaczając okres próby (od 1 roku do 3 lat). W tym czasie sprawca musi przestrzegać porządku prawnego i wypełniać ewentualne obowiązki nałożone przez sąd (np. dozór kuratora, świadczenie pieniężne). Po upływie okresu próby, jeśli sprawca zachowywał się nienagannie, postępowanie zostaje ostatecznie umorzone, a on sam nie figuruje w Krajowym Rejestrze Karnym jako osoba skazana. Na warunkowe umorzenie można liczyć w przypadku upraw na małą skalę, na własny użytek, przez osoby wcześniej niekarane, gdy stopień społecznej szkodliwości czynu nie jest znaczny. Warto podkreślić, że w przeciwieństwie do posiadania (Art. 62a Ustawy), przy uprawie nie ma ustawowo przewidzianego "wypadku mniejszej wagi", co oznacza, że warunkowe umorzenie nie jest tak łatwo dostępne i wymaga solidnej argumentacji.

Kara w zawieszeniu, grzywna, prace społeczne: jakie są alternatywy dla bezwzględnego pozbawienia wolności?

Oprócz warunkowego umorzenia, sąd może zastosować inne alternatywy dla bezwzględnego pozbawienia wolności, zwłaszcza w przypadku mniejszej wagi czynu i pozytywnej prognozy kryminologicznej co do sprawcy:

  • Kara pozbawienia wolności w zawieszeniu: Sąd orzeka karę pozbawienia wolności (np. 6 miesięcy), ale jej wykonanie warunkowo zawiesza na okres próby (od 1 roku do 3 lat). Jeśli w tym czasie sprawca nie popełni kolejnego przestępstwa, kara nie zostanie wykonana.
  • Grzywna: Może być orzeczona samodzielnie lub obok innej kary (np. kary w zawieszeniu). Jej wysokość zależy od dochodów sprawcy i liczby stawek dziennych.
  • Ograniczenie wolności (prace społeczne): Polega na obowiązku wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne lub potrąceniu określonej części wynagrodzenia za pracę.

Rola adwokata w sprawach o uprawę: dlaczego profesjonalna pomoc jest kluczowa?

W sprawach o uprawę marihuany, zwłaszcza tych z potencjalnym zarzutem "znacznej ilości", profesjonalna pomoc prawna jest absolutnie kluczowa. Adwokat może nie tylko pomóc w zrozumieniu skomplikowanych przepisów, ale przede wszystkim zbudować skuteczną linię obrony. Może kwestionować opinię biegłego, argumentować za niższą szkodliwością społeczną czynu, wskazywać na okoliczności łagodzące (np. uprawa na własny użytek, niekaralność, trudna sytuacja życiowa) oraz dążyć do najkorzystniejszego rozstrzygnięcia, takiego jak warunkowe umorzenie postępowania czy kara w zawieszeniu. Moje doświadczenie pokazuje, że osoby reprezentowane przez adwokata mają znacznie większe szanse na łagodniejszy wyrok i uniknięcie bezwzględnego pozbawienia wolności.

Nie tylko więzienie: inne konsekwencje prawne i życiowe

Konsekwencje prawne uprawy marihuany nie ograniczają się jedynie do kary pozbawienia wolności. Istnieje szereg innych, często długoterminowych skutków, które mogą znacząco wpłynąć na życie sprawcy.

Przepadek dowodów rzeczowych: co dzieje się ze sprzętem do uprawy?

W przypadku skazania za uprawę marihuany, sąd obligatoryjnie orzeka przepadek dowodów rzeczowych. Oznacza to, że wszelki sprzęt używany do hodowli lampy, namioty, systemy wentylacyjne, nawozy, doniczki, a także same rośliny i uzyskany z nich susz zostaje skonfiskowany przez państwo. Jest to dodatkowa dolegliwość finansowa, która może być znacząca, zwłaszcza jeśli sprawca zainwestował w profesjonalny sprzęt do uprawy.

Wpis do Krajowego Rejestru Karnego i jego wpływ na przyszłość

Wyrok skazujący za przestępstwo z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wiąże się z wpisem do Krajowego Rejestru Karnego (KRK). Oznacza to, że sprawca staje się osobą karaną, co ma bardzo poważne i długoterminowe konsekwencje. Wpis do KRK może utrudnić lub uniemożliwić podjęcie pracy w wielu zawodach (np. w służbach mundurowych, edukacji, finansach, na stanowiskach wymagających niekaralności). Może również wpływać na możliwość uzyskania wizy do niektórych krajów, utrudniać prowadzenie działalności gospodarczej czy nawet podjęcie studiów. Jest to stygmatyzacja, która pozostaje z osobą skazaną przez wiele lat, nawet po zatarciu skazania.

Przeczytaj również: THC: Co to jest, jak działa i czy jest legalne w Polsce?

Obowiązkowe leczenie odwykowe jako element wyroku

W przypadku, gdy sąd uzna, że sprawca jest osobą uzależnioną od narkotyków, może orzec obowiązkowe leczenie odwykowe. Jest to środek zabezpieczający, który ma na celu pomoc w wyjściu z nałogu, ale jednocześnie stanowi ingerencję w wolność osobistą. Leczenie może być prowadzone w zamkniętym lub otwartym ośrodku i jest obligatoryjne, co oznacza, że sprawca musi się mu poddać. Jest to często element wyroku, który ma zapobiec powrotowi do przestępstwa i wspierać resocjalizację.

Źródło:

[1]

https://www.adwkrycki.pl/przestepstwa/uprawa-konopi-na-wlasny-uzytek/

[2]

https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/przeciwdzialanie-narkomanii-17219465/art-63

[3]

https://www.adwkrycki.pl/prawo-karne/posiadanie-marihuany-w-polsce-co-mowia-przepisy-2025/

[4]

https://hemplo.pl/poradnik/prawo/kary-i-wyroki-za-uprawe/

FAQ - Najczęstsze pytania

Tak, w Polsce uprawa nawet jednej rośliny konopi innych niż włókniste jest przestępstwem z Art. 63 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Prawo nie rozróżnia skali uprawy w kontekście samego czynu, choć ma to wpływ na wymiar kary.

"Znaczna ilość" nie jest precyzyjnie zdefiniowana. Sądy i biegli interpretują ją jako ilość, która mogłaby jednorazowo odurzyć kilkadziesiąt osób. Kluczowy jest potencjał uprawy, a nie faktycznie uzyskany plon.

Uprawa na własny użytek nie legalizuje czynu, ale jest istotną okolicznością łagodzącą. Sąd bierze ją pod uwagę przy wymiarze kary, co może skutkować łagodniejszym wyrokiem lub warunkowym umorzeniem postępowania.

Tak, w przypadku upraw na małą skalę, na własny użytek i przez osoby niekarane, sąd może warunkowo umorzyć postępowanie. Wymaga to jednak solidnej obrony, gdyż nie ma ustawowego "wypadku mniejszej wagi" jak przy posiadaniu.

Tagi:

ile grozi za hodowanie marihuany
kara za uprawę marihuany na własny użytek
ile grozi za hodowlę konopi indyjskich

Udostępnij artykuł

Autor Nataniel Grabowski
Nataniel Grabowski
Nazywam się Nataniel Grabowski i od ponad pięciu lat zajmuję się badaniami oraz pisarstwem w dziedzinie konopi i ich zastosowań. Posiadam tytuł magistra biologii, a także ukończone kursy dotyczące medycyny konopnej oraz uprawy roślin. Moje doświadczenie obejmuje zarówno pracę w laboratoriach badawczych, jak i współpracę z organizacjami zajmującymi się propagowaniem wiedzy na temat korzyści zdrowotnych płynących z konopi. Specjalizuję się w analizie właściwości konopi oraz ich zastosowaniach w medycynie i przemyśle. Moje artykuły często koncentrują się na naukowych podstawach stosowania konopi, a także na ich potencjale w terapii różnych schorzeń. Dzięki temu staram się dostarczać rzetelne i aktualne informacje, które mogą pomóc w zrozumieniu tego fascynującego tematu. W moim podejściu kładę duży nacisk na zrównoważony rozwój oraz etyczne aspekty uprawy konopi. Wierzę, że edukacja i dostęp do wiarygodnych informacji są kluczowe dla zbudowania zaufania wśród społeczeństwa. Moim celem jest inspirowanie innych do zgłębiania wiedzy na temat konopi oraz promowanie ich pozytywnego wizerunku w społeczeństwie.

Napisz komentarz

Zobacz więcej

Uprawa marihuany w Polsce: co grozi? Kary i prawo