W obliczu dynamicznych zmian w podejściu do konopi na świecie, wielu z nas zadaje sobie pytanie o aktualny status prawny THC w Polsce. Ten artykuł ma za zadanie rozwiać wszelkie wątpliwości, przedstawiając kompleksowy obraz obowiązujących przepisów dotyczących marihuany rekreacyjnej, medycznej oraz legalnych produktów konopnych, a także rzucając światło na perspektywy przyszłych zmian.
Status prawny THC w Polsce co musisz wiedzieć o marihuanie i produktach konopnych?
- Posiadanie marihuany rekreacyjnej z zawartością THC powyżej 0,3% jest w Polsce nielegalne i podlega karze.
- Legalne są produkty z konopi siewnych (np. CBD), o ile ich zawartość THC nie przekracza 0,3% w suchej masie.
- Medyczna marihuana jest dostępna w Polsce na receptę (RpW) od 2017 roku, przeznaczona do leczenia określonych schorzeń.
- Za posiadanie marihuany grożą kary pozbawienia wolności do 3 lat, a w przypadku znacznej ilości od roku do 10 lat.
- Istnieje możliwość umorzenia postępowania w przypadku posiadania nieznacznej ilości na własny użytek, jeśli ukaranie byłoby niecelowe.
- Debata publiczna koncentruje się na depenalizacji, czyli zniesieniu karalności za małe ilości, a nie pełnej legalizacji.

THC w Polsce: Jakie przepisy obowiązują na początku 2026 roku?
Kluczowe rozróżnienie: THC psychoaktywne a legalne konopie siewne
Zacznijmy od fundamentalnej kwestii: nie wszystkie konopie są sobie równe w świetle prawa. W Polsce kluczowe jest rozróżnienie między konopiami indyjskimi, które zawierają wysokie stężenie psychoaktywnego THC i są nielegalne, a konopiami siewnymi (włóknistymi). Te drugie są w pełni legalne, pod warunkiem, że zawartość tetrahydrokannabinolu (THC) w ich suchej masie nie przekracza 0,3%. To właśnie ten limit stanowi magiczną granicę, która decyduje o legalności uprawy, przetwarzania i obrotu produktami konopnymi.
Dlaczego odpowiedź na pytanie "czy THC jest legalne?" nie jest prosta?
Odpowiedź na to pytanie jest złożona i wymaga precyzji. Nie możemy powiedzieć, że "THC jest legalne" ani "THC jest nielegalne" w sposób jednoznaczny. Status prawny zależy od kontekstu: czy mówimy o marihuanie rekreacyjnej, medycznej, czy też o produktach z konopi siewnych, takich jak olejki CBD. Kluczową rolę odgrywa wspomniany już limit 0,3% THC. Jeśli produkt przekracza tę wartość, jest traktowany jako substancja kontrolowana, a jego posiadanie czy obrót wiąże się z poważnymi konsekwencjami prawnymi. To rozróżnienie jest niezwykle ważne, ponieważ pozwala zrozumieć, dlaczego jedne produkty konopne są dostępne w każdym sklepie, a inne tylko na receptę lub wcale.

Marihuana rekreacyjna: Co mówią polskie przepisy?
Art. 62 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii co musisz wiedzieć?
W Polsce posiadanie jakiejkolwiek ilości marihuany z zawartością THC powyżej 0,3% jest nielegalne i stanowi przestępstwo. Podstawą prawną jest Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii z dnia 29 lipca 2005 roku. Artykuł 62 tej ustawy jasno określa, że kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe, podlega karze. Nie ma tu znaczenia, czy jest to gram, czy kilogram samo posiadanie jest karalne. To istotna informacja, którą każdy powinien mieć na uwadze.Jakie kary grożą za posiadanie marihuany? Trzy scenariusze
Ustawa przewiduje trzy główne scenariusze kar za posiadanie marihuany, zależne od ilości i okoliczności:
- Posiadanie ogólne: Za posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych (w tym marihuany) grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Jest to podstawowa sankcja za ten typ przestępstwa.
- Posiadanie znacznej ilości: Jeśli posiadana ilość marihuany zostanie uznana za "znaczną", kara jest znacznie surowsza i wynosi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Tutaj widać, jak kluczowa jest interpretacja pojęcia "znacznej ilości".
- Wypadek mniejszej wagi: W przypadku "wypadku mniejszej wagi" sąd może zastosować łagodniejsze środki. Grozi wówczas grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Jest to pewna furtka, która pozwala na bardziej elastyczne podejście do spraw o niewielkie ilości.
"Wypadek mniejszej wagi" kiedy sąd może okazać łaskę?
Pojęcie "wypadku mniejszej wagi" nie jest precyzyjnie zdefiniowane w ustawie, ale w praktyce orzeczniczej odnosi się do sytuacji, gdy przestępstwo cechuje się niską szkodliwością społeczną. Zazwyczaj dotyczy to niewielkich ilości marihuany (np. 1-3 gramy) przeznaczonych na własny użytek, zwłaszcza gdy sprawca nie był wcześniej karany. Sąd bierze pod uwagę także motywację sprawcy, jego postawę, warunki osobiste oraz okoliczności popełnienia czynu. W takich przypadkach, zamiast bezwzględnego więzienia, możliwe jest zastosowanie kary grzywny, ograniczenia wolności, a nawet warunkowego umorzenia postępowania.
Co w praktyce oznacza "znaczna ilość" narkotyków?
Podobnie jak w przypadku "wypadku mniejszej wagi", pojęcie "znacznej ilości" nie ma ścisłej definicji ustawowej. Jednak w praktyce sądowej i prokuratorskiej wypracowano pewne kryteria. Przyjmuje się, że "znaczna ilość" to taka, która pozwala na odurzenie co najmniej kilkudziesięciu osób. Nie chodzi tu tylko o wagę substancji, ale także o jej stężenie i potencjał psychoaktywny. Może to być już kilkadziesiąt gramów, a w niektórych przypadkach nawet mniej, jeśli mamy do czynienia z bardzo silnym materiałem. Warto pamiętać, że ocena ta zawsze jest indywidualna i zależy od konkretnych okoliczności sprawy.
Umorzenie postępowania z art. 62a: Kiedy jest możliwe uniknięcie kary?
Nieznaczna ilość na własny użytek: furtka w przepisach
Artykuł 62a Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii stanowi ważny wyjątek od zasady karalności posiadania marihuany. Daje on prokuratorowi możliwość umorzenia postępowania, jeśli spełnione są trzy kluczowe warunki: po pierwsze, posiadana ilość środków odurzających jest nieznaczna; po drugie, jest ona przeznaczona na własny użytek sprawcy; i po trzecie, ukaranie sprawcy byłoby niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu, a także stopień jego szkodliwości społecznej. To swoista "furtka", która pozwala organom ścigania na bardziej elastyczne podejście do osób posiadających niewielkie ilości marihuany.
Jak prokuratorzy i sądy interpretują "nieznaczną ilość"? (praktyka orzecznicza)
Praktyka orzecznicza w zakresie art. 62a pokazuje, że prokuratorzy i sądy coraz częściej korzystają z tej możliwości. "Nieznaczna ilość" jest zazwyczaj interpretowana jako kilka gramów marihuany, choć, jak zawsze, zależy to od konkretnych okoliczności. Ważne jest, aby z zebranego materiału dowodowego wynikało, że substancja była przeznaczona wyłącznie na użytek własny, a nie na handel. Obserwuję, że w ostatnich latach rośnie tendencja do umarzania postępowań w takich przypadkach, co jest z pewnością pozytywnym sygnałem w kontekście rosnącej świadomości społecznej i debaty o depenalizacji.
Legalne produkty konopne: Co wolno, a czego nie?
Magiczna granica 0,3% THC klucz do legalności produktów CBD
Jak już wspomniałem, kluczowym elementem legalności produktów konopnych w Polsce jest zawartość THC. Od maja 2022 roku, dopuszczalny limit THC w konopiach siewnych i produktach z nich wytwarzanych został podniesiony z 0,2% do 0,3% w suchej masie. Ta zmiana miała na celu harmonizację polskich przepisów z regulacjami Unii Europejskiej i otworzyła nowe możliwości dla producentów i konsumentów. Dzięki temu, produkty takie jak olejki CBD czy susz konopny, które spełniają ten limit, są w pełni legalne i mogą być swobodnie sprzedawane i kupowane.
Olejki, susz, żywność: Jakie produkty konopne kupisz legalnie w Polsce?
Rynek legalnych produktów konopnych w Polsce jest obecnie bardzo szeroki i zróżnicowany. Jeśli spełniają one limit 0,3% THC, możesz bez obaw kupić i posiadać:
- Olejki CBD: Dostępne w różnych stężeniach, często stosowane ze względu na ich potencjalne właściwości prozdrowotne.
- Susz CBD: Susz z konopi siewnych, który wygląda i pachnie podobnie do marihuany, ale zawiera minimalne ilości THC.
- Kosmetyki konopne: Kremy, balsamy, szampony z dodatkiem oleju konopnego lub CBD.
- Żywność z nasion konopi: Nasiona konopi (łuskane lub niełuskane), olej konopny, białko konopne, a także inne produkty spożywcze, które zawierają śladowe, ściśle określone ilości THC zgodnie z nowymi regulacjami UE.
Wszystkie te produkty są szeroko dostępne w sklepach stacjonarnych i internetowych, bez konieczności posiadania recepty.
Medyczna marihuana w Polsce: Kto i na jakich zasadach może z niej korzystać?
Terapia medyczną marihuaną jest w Polsce legalna od 2017 roku, co stanowiło przełom w podejściu do konopi. Nie jest to jednak dowolny dostęp. Medyczna marihuana jest dostępna wyłącznie na receptę (RpW) i może być przepisana przez lekarza w leczeniu ściśle określonych schorzeń. Do najczęstszych wskazań należą przewlekły ból, padaczka lekooporna, spastyczność w stwardnieniu rozsianym, nudności i wymioty po chemioterapii, a także niektóre zaburzenia psychiczne. To ważna opcja terapeutyczna dla pacjentów, którzy nie znajdują ulgi w tradycyjnych metodach leczenia.Jak wygląda proces uzyskania recepty na medyczną marihuanę?
Aby uzyskać receptę na medyczną marihuanę, pacjent musi spełnić konkretne warunki medyczne i przejść konsultację z lekarzem. Zazwyczaj wymaga to udokumentowania historii choroby i wcześniejszych prób leczenia innymi metodami. Lekarze, którzy mogą przepisać medyczną marihuanę, to zazwyczaj specjaliści z zakresu neurologii, onkologii, psychiatrii czy medycyny bólu. Niestety, pomimo legalności, dostępność medycznej marihuany w aptekach bywa ograniczona, a ceny wciąż są wysokie. Warto jednak pamiętać, że jest to legalna i coraz bardziej dostępna forma terapii, która zyskuje na popularności.Przyszłość regulacji THC w Polsce: Czy zmiany są blisko?
Depenalizacja kontra legalizacja na czym polega fundamentalna różnica?
W debacie publicznej często mylone są dwa kluczowe pojęcia: depenalizacja i legalizacja. Warto je jasno rozróżnić. Depenalizacja oznacza zniesienie karalności za posiadanie małych ilości substancji na własny użytek. Oznacza to, że czyn nadal jest nielegalny, ale nie podlega sankcjom karnym (np. więzieniu), a jedynie np. grzywnie administracyjnej lub pouczeniu. Natomiast legalizacja to pełne dopuszczenie do obrotu, produkcji i konsumpcji substancji, zazwyczaj pod ścisłą kontrolą państwa, podobnie jak alkohol czy tytoń. W Polsce debata koncentruje się głównie na depenalizacji, a nie na pełnej legalizacji rekreacyjnej.
Prace parlamentarne i projekty ustaw: Czy zmiany są na horyzoncie?
W polskim parlamencie od dłuższego czasu toczą się dyskusje na temat zmiany podejścia do marihuany. Aktywnie działa Parlamentarny Zespół ds. Depenalizacji Marihuany, a w Sejmie pojawiały się różne projekty ustaw, mające na celu depenalizację posiadania niewielkich ilości na własny użytek. Niestety, na początku 2026 roku żaden z tych projektów nie stał się obowiązującym prawem. Proces legislacyjny jest złożony i wymaga szerokiego konsensusu, który w tej kwestii wciąż jest trudny do osiągnięcia. Mimo to, sama obecność takich inicjatyw świadczy o rosnącej presji na zmiany.
Przeczytaj również: Mieszanie CBD z THC: klucz do lepszych efektów i mniejszych skutków ubocznych?
Jak trendy europejskie (np. Niemcy) wpływają na polską debatę?
Nie da się ukryć, że trendy z innych krajów europejskich mają znaczący wpływ na polską debatę. Przykładem są Niemcy, które od 2024 roku wprowadziły częściową legalizację marihuany, dopuszczając jej uprawę i posiadanie na własny użytek w określonych limitach. Takie decyzje są bacznie obserwowane w Polsce i z pewnością wzmacniają argumenty zwolenników zmian. Co więcej, badania opinii publicznej w Polsce konsekwentnie pokazują wysokie poparcie (ponad 70%) dla niekarania więzieniem za posiadanie małych ilości marihuany. To wyraźny sygnał, że społeczeństwo jest gotowe na bardziej liberalne podejście. Moim zdaniem, choć pełna legalizacja rekreacyjna to raczej perspektywa po 2030 roku, depenalizacja wydaje się coraz bardziej prawdopodobna w najbliższych latach.
